Strona główna Archiwum Sprzęt Galeria zdjęć Ruch amatorski Redakcja
 

nr 1/97 (9)

Prezentacje


GWIAZDA, KTÓRA NIE CHCE BYĆ GWIAZDĄ


Kiedy w 1989 roku na Mistrzostwach Europy Kadetów w Luxemburgu po raz pierwszy zobaczyłem grającego Vladimira Samsonova, byłem tym malcem zachwycony bez reszty. Został wtedy mistrzem w grze pojedynczej. Zostać mistrzem Europy kadetów nie znaczy zbyt wiele. Co roku ktoś nowy zdobywa ten tytuł i często póżniej znika bez śladu lub zostaje całkiem przeciętnym zawodnikiem. Jadnak Samsonov nie był zwyczajnym graczem. Można było zauważyć, że u tego malucha talentu było w nadmiarze. W grze nie było dla niego większych tajemnic, technikę miał już całkiem opanowaną - oczywiście nie miał jeszcze siły - ponadto dowiódł, że potrafi myśleć, a dla tenisowych koneserów jego "rączka" była ucztą dla oczu. Wkrótce potem "Tischtennis Aktuell" zleciło mi napisanie artykułu pt "Tenis Stołowy w roku 2000". Zarysowałem w nim jak wyobrażam sobie rozwój dyscypliny do przełomu wieku, a zakończyłem go następującymi słowami "Dzisiaj, na początku lat 90-tych gra już gdzieś sportowiec, który w roku 2000 zostanie mistrzem świata i być może nazywa się on Vladimir Samsonov".

1989r.

Przez następne lata śledziłem rozwój Samsonova.Podczas kolejnych ME Kadetów nie był już malcem. W krótkim okresie czasu wyrósł bardzo, tak że przez pewien czas sprawiał wrażenie przerośniętego flegmatyka. Ucierpiała na tym jego niepowtarzalna lekkość i elegancja w grze. Nie zdołał obronić tytułu ME. Zdobył tylko brąz, ale w roku następnym, swoim pierwszym roku w kategorii juniora, wywalczył znowu srebro w grze podwójnej. Jeszcze jako kadet, na krótko przed rozpadem ZSRR przyjechał w 1992 r. wraz z drużyną narodową na Mistrzostwa Europy do Stuttgartu. Potem grał już dla swej nowej ojczyzny, Białorusi, która stała się samodz ielnym krajem.W Stuttgarcie po raz pierwszy stała się możliwa rozmowa o indywidualnych kontraktach z graczami byłego ZSRR. Zaowocowało to umową pomiędzy firmą Tibhar i Samsonovem, uwzględniającą warunki pomocy w jego sportowym rozwoju. Obie strony z tej umowy do dzisiaj są zadowolone. Po ME w Stuttgarcie wygrał Samsonov Mistrzostwa Europy Juniorów w grze pojedynczej, zarówno w Topolcanach w 1992 r. jak również rok póżniej w Ljubljanie. Obok tego nazbierał jeszcze kilka innych złotych medali i został najskuteczniejszym graczem ME Kadetów i Juniorów od początku istnienia tej imprezy. W wyniku ustaleń w Stuttgarcie przeszedł Samsonov na okres 1 roku do niemieckiego ośrodka tenisa stołowego w Heidelbergu. Z jednej strony trenujący tam młodzi zawodnicy niemieccy potrzebowali silniejszych sparringpartnerów, rówieśników, a z drugiej nie miałby Vladimir w Mińsku żadnych szczególnie korzystnych warunków rozwoju. Po rozpadzie ZSRR przestały funkcjonować wspólne obozy szkoleniowe. I chociaż w Mińsku był pod dobrą opieką swojego trenera Aleksandra Pietkiewicza, to jednak nie miał tam ani odpowiednich sparringpartnerów ani możliwości treningowych, jak również wystarczającego wsparcia materialnego i prawie żadnych szans na udział w międzynarodowych zawodach.Pobyt w Heidelbergu nie był dla 16 letniego wtedy Samsonova łatwy.W weekendy był on całkowicie sam i w czasie kiedy inni szli do szkoły on uczył się niemieckiego.Z całą pewnością był wartościowym sparringpartnerem dla wszystkich trenujących w ośrodku, ale i sam zrobił duże postępy.Pracował bardzo intensywnie nad sprawnością fizyczną i został szybko włączony do obozów szkoleniowych niemieckiej drużyny narodowej mężczyzn przebywającej w Heidelbergu. Żeby w weekendy nie siedział sam w ośrodku i mógł uczestniczyć w zawodach zostało ustalone z TTC Bayern Monachium, że młody Samsonov będzie grał dla nich w rundzie rewanżowej.Menadżer TTC Bayern powątpiewał w przydatność Białorusina do drużyny. Na przekór tym wątpliwościom w pierwszym swym występie pokonał defensywnie grającego zawodnika o dużo większej renomie i został od razu ulubieńcem tak drużyny jak i kibiców. Bawarczycy chcieli oczywiście zatrzymać Samsonova na następny sezon,ale rozdział Heidelbergu zmierzał ku końcowi. Teraz chodziło o znalezienie jakiegoś klubu, gdzie trenuje się profesjonalnie i gdzie Vladi będzie mógł piąć się w górę. Wśród klubów, które o niego zabiegały były Grenzau i Borussia Dusseldorf. Były to dwa kluby, które mogły zaoferować mu odpowiednie warunki rozwojowe. W końcu zdecydował się Samsonov na Borussię. Tu była najmłodsza drużyna. Tu szedł też jego przyjaciel z Heidelbergu Sascha Koestner, tam grał jego idol Jorg Rosskopf. Od tego czasu Samsonov żyje i trenuje pod kierunkiem Mario Amizića w Dusseldorfie. W pierwszym sezonie został jeszcze wypożyczony do drugoligowej Alteny, ale tylko na mecze w soboty i niedzielę.W następnym sezonie był już w druzynie z Rossim i współtwórcą przyszłych sukcesów Borussi. Równocześnie z sukcesami w Bundeslidze przyszły też pierwsze światowej rangi osiągnięcia na arenie międzynarodowej. Na swoich pierwszych mistrzostwach świata w Goeteborgu w 1993 r. sensacyjnie w pierwszej rundzie pokonał rozstawionego i niepokonanego w rozgrywkach drużynowych P.Karlssona ze Szwecji. Po wejściu do 16-tki uległ po wyrównanej grze póżniejszemu mistrzowi świata J.P.Gatienowi z Francji. W następnych latach zdobył swoje pierwsze medale: w deblu - brąz na ME w 1994 r. i srebro na MŚ w 1995 r. oraz złoto na ME w 1996 r. W międzyczasie zanotował też pierwsze duże osiągnięcia w grze pojedynczej - I m. w Skandynawia Open 95 i zwycięstwo w European Masters Cup 96. Podczas Igrzysk Olimpijskich w Atlancie w ćwierćfinałowym pojedynku z Chińczykiem Wang Tao, przy stanie 2:0 dla Samsonova w hali zgasło światło. Grę kontynuowano po 20 minutach. Klej pod okładzinami Vladimira zaczął wysychać i gra przybrała niekorzystny obrót. Przy 2:1 w setach i ponownej awarii światła sędziowie nie pozwolili na ponowne przeklejenie okładzin, co skrzętnie wykorzystał stary wyga Wang Tao i przechylił szalę na swoją stronę. Być może z powodu awarii oświetlenia stracił Samsonov swój pierwszy olimpijski medal. Ale przed tym obecnie 21 latkiem stoją jeszcze niejedne igrzyska i mistrzostwa świata czy Europy.

1997r.

Vladimir Samsonov popularnie nazywany "Vladi", a w swej białoruskiej drużynie "Wołodia" ur. się 17 kwietnia 1976 r w Mińsku i już w wieku 6 lat zaczął grać w tenisa stołowego w grupie, w której dzieci zajmowały się różnymi rodzajami sportu. Po 4 miesiącach został tam odkryty przez swojego póżniejszego trenera Aleksandra Pietkiewicza i zabrany do ośrodka tenisa stołowego, gdzie zaczął regularne treningi. Pietkiewicz był jego trenerem do czasu aż odszedł do Heidelbergu, ale nadal pozostaje on jego coachem podczas gier dla drużyny narodowej. Od czasu przejścia do Borussii znajduje się pod opieką Mario Amizića. Zarówno trener jak i zawodnik cenią się bardzo wysoko. Samsonov zdobył w roku 1996 dyplom w szkole sportowej w Mińsku i powinien jeszcze odbyć służbę wojskową. Jako sportowiec jest on wszędzie przychylnie przyjmowany również za właściwy sposób bycia i postawę fair play. Potrafi ogromnie cieszyć się ze zwycięstwa, respektuje jednak całkowicie sukces przeciwnika. Jego widowiskowa gra jest dużą frajdą dla każdego fana tenisa stołowego. Dla wielu jest zaskoczeniem, kiedy słyszą Vladiego płynnie mówiącego po niemiecku. Jak sam mówi, gra tak samo chętnie w grach drużynowych jak i indywidualnych. W drużynie panuje szczególna atmosfera, gra się razem i cieszy się razem. Jako swój sportowy cel określa tytuł mistrza świata w grze pojedynczej. Wie, jak trudno jest ten tytuł zdobyć i wie, że nie dostaje się zbyt wielu szans, ale chce walczyć i tej szansy nie przegapić. Koniec jego sportowej kariery jest jeszcze daleko, ale Samsonov jest już dzisiaj pewien,że w taki czy inny sposób pozostanie w tenisie stołowym, gdyż to jest właśnie jego życie.

Na krótko przed Mistrzostwami Świata w Manchesterze napisał: prof.Radivoj Hudetz

 

  copyright © Modest sp z o.o.